Czas zmarnowany na zakręcie.

Autor: Łukasz Witkowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 26 października 2010, 00:47:06

Wszystko dzieje się za moimi plecami, język

w uchu, nadgryzione brzuchy kobiet, porzucona

w przedpokoju kurtka i ci, co mnie tu przynieśli,

którzy stąd wyniosą - bezradni - na chodnik.

 

Tyle potknięć, rozbitych kieliszków, że albo spalić na stosie

z pomiętych ubrań, przydusić poduszką albo więcej

nie zabierać do siebie, nie oprowadzać po stromych

powierzchniach kręgosłupa, śliskim wnętrzu ud, łydkach.

 

Zostawić na zwenątrz, tysiąc osiemset czternaście kilometrów

zdala. Czekać cierpliwie aż pod samym domem przypierdolę

 

głową w skrzynkę i wyślę się donikąd.

Komentarze (16)

  • b. dobry, tylko zrobilabym cos z tymi nadgryzionymi brzuchami kobiet, odskakuja od tekstu ;)
    ale to tylko imho ;)

  • odskakują w jakim sensie? w każdym razie nie bardzo mogę się ich pozbyć. choćby i z pamięci. ekhm.

  • dlaczego? czy to ma jakies konkretne znaczenie?

  • dokładnie tak.

  • OK, rozumiem, aczkolwiek (to tylko imho) odstaje, bo podmiot liryczny jest facetem, a tu nagle te "ciaze", "skrobanki", ktore troche odbiegaja od przezyc peela? no bo skad on wie o takowych cierpieniach?
    sorry, nudzi mi sie, dlatego tyle pytan ;)

  • z dala piszemy oddzielnie ,wiersza na tak.Pozdro

  • wiersz , nie wiersza:):)

    • . .
    • 26 października 2010, 09:38:39

    W moim odbiorze wiersz opowiada o wypadku samochodowym, który rozegrał się gdzieś z dala od domu rodzinnego (gdyby za punkt odniesienia wziąć Łódź, to gdzieś pod: Marsylią lub Rennes, lub Manchesterem, lub Liverpoolem, lub za Gävle w Szwecji, lub pod Bergen w Norwegii, lub gdzieś za Kuopio w Finlandii, lub gdzieś w Grecji). Brak ubezpieczenia w takiej sytuacji może przyprawić o potężne kłopoty życiowe. Stąd może obraz, że lepiej byłoby pod domem uderzyć w coś (skrzynkę pod deską przednią samochodu) tak, żeby głuchy dalszy ciąg nie był już dalszym ciągiem.

    Wiersz porusza się po tych skojarzeniach bardziej aluzjami niż rzeczywistymi wskazówkami, co w zasadzie decyduje o jego efektywności. Jak dla mnie bardzo dobry utwór.

  • Jarosław: no tak. z dala. szkoda, że nie mogę edytować już.
    Monique S: wiesz ja nie wiem jak nadgryzienie może kojarzyć się z ciążą czy skrobanką? a nie np. tym co symbolizuje pewien nadgryziony owoc.
    Alx: :D

    • Emu Emo
    • 26 października 2010, 12:01:12

    to "bezradni" jest niczym podstawiona noga - przewraca konkret w wierszu (bynajmniej nie jest to atut). i jest takich miejsc więcej. brzytwa by sie przydała, bo koncept bardzo ciekawy.

  • mam zupełnie odmienne zdanie. w każdym razie dzięki za opinię.

  • "moje prawo, to jest pańskie lewo
    pan widzi krzesło, ławkę, stół
    a ja rozdarte drzewo"
    reszte wiesz pozdr.

  • Lukaszu, ja tak zinterpretowalam ten kawalek z nadgryzionymi brzuchami kobiet, ale moze powinnam sie Ciebie zapytac, co TY miales na mysli piszac to?

    • Emu Emo
    • 26 października 2010, 22:19:25

    te "nadgryzione brzuchy" rękę mogą sobie podać "kłakom spętlonych snów" Lady busz - ten sam poziom obciachu.

  • Monique - Nie. Zwyczajnie ciekaw byłem na czym oparłaś swoją interpretację, która wydała mi się nieuzasadniona. Tyle.
    Mary - masz link do wikipedi czy gdzieś do skali obciachu? jeśli się nie mylę twoje wypowiedzi są na niej raczej wysoko ;)

    • Nata Re
    • 02 listopada 2010, 13:12:42

    hmmm ciekawie:) dużo agresji, ale to chyba wynik bólu, zagubienia?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się