Ex aequo.

Autor: Łukasz Witkowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 26 listopada 2010, 08:42:58

Donosimy, że leżymy zastrzeleni - i jeszcze w tej chwili

można nas tu odnaleźć.

 

Muszę oddalić się od siebie o krok albo o kilka

oddechów. O bębnienie palców o blat, o ściągnięcie

brwi, koszulki, skarpet czy napletka przy oddawaniu

należności tobie i tobie pokrewnym, kremowym ciałom.

Wypowiedz nam wszystkim kontrakty, do nas

 

wszystkie słowa o niecierpliwości. Opowiedz

kształtem, kaszlem, płynnością obietnic. Spływa

ciepłe rano moczem po rynnie i murze, po osmalonych

cegłach, tam gdzie spłonęli. Żądła złapanych pszczół

wcieram w odrętwiałe dłonie, u których brak wskazujących,

 

najpotrzebniejszych palców. Pozostaje bierne

przyglądanie się przemianom, ucieczce winnych.

Owal twarzy wpisany w kwadrat, kiedy odchodzę do miejsc

zakazanych. Pokątne spotkania, rytm który rozsiewa plemniki

nigdy nie dochodzące celu. Sedna którego bez przeszkód

 

doszukałem się w tobie.

Komentarze (4)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się