Powrót z braku odwrotu.

Autor: Łukasz Witkowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 listopada 2010, 18:14:34

Lista zakupów.

Od dzisiaj radźcie sobie sami, po podłodze walają się nadpalone listy
zakupów i wciąż brakuje na nich rzeczy najważniejszych, i nie ma nikogo
kto wyszedłby za mnie na łaskę ludzkich, ukradkowych spojrzeń,
których nie da się nie zauważyć. Znów dwa czerwone wina, litr wódki
na pojutrze i chleb żeby ekspedientka w sklepie myślała, że szarlatani
i alkoholicy w jednym też muszą coś jeść. Po drodze do domu
udając, że śledzę kurs walut sprawdzam gdzie dynda nitka, gdzie
pękam w szwach, gdzie wyłazi ze mnie na światło dzienne
skurwysyn.


Żywcem.

Jeszcze nie wiesz, ale znów zapomniałem wystawić śmieci tak bardzo przyciąga mnie
ziemia i mimo iż robi się zimniej z dnia na dzień kopię z przerwami na oddech,
za każdym razem coraz płytszy. Kto chodzi nade mną? Komu wypadła paczka
prezerwatyw? Błagam niech ktoś mnie usłyszy. Znudziła mi się już Ziemia
planeta ludzi, a to wszystko, co posłano razem ze mną do piekła.



Innuendo.

Kawa po raz kolejny kończy się w parterze, pospieszna rytmika
bioder i poparzone ciałem języki. Burza z piorunami, które wyładowują
gniew we wnętrzu, sieją spustoszenie. Błysk i jeszcze jeden, i następny
po czym upada statyw w zwolnionym tempie i osiem klatek
na sekundę. Po wszystkim jak zza mgły wyłania się detal; nieściągnięte
skarpetki, zimny pokój, niewygodny materac, papierosowy oddech.

I kiedy nie ma już czasu by pić i rozmawiać, żegnasz się, do ust wkładasz
cukierek o smaku kawy, żeby nie było

to
tamto.

Komentarze (16)

  • ucieszyłam się

  • Czyta się.

  • ja też się cieszę widząc znajomy język z PKP :) witaj Łukaszu...

  • Przeczytałem z przyjemnością.

  • Dzięki za komentarze. Witaj Piotrze :)

  • Na tyle zachęcające, że poczytam więcej tekstów. Najbliżej mi do "Listy zakupów"

    pozdrawiam!

  • Nic ocenię wiersza, bo pan Witkowski uważając mnie za idiotkę zwolnił od wszelkiego zainteresowania dla swoich wierszy

  • Wanda: chyba się rozpłaczę.

  • Panie Łukaszu ,z radości?

  • z jakiego powodu: nieważne. Efekt ten sam.

  • Mimo to wypadałoby przeprosić i podać rękę.Namawiam.

  • Przepraszam tylko kiedy mam za co.

    • Nata Re
    • 02 listopada 2010, 13:09:43

    Zajrzałam:):):) sprowokowałeś mnie:) ciekawie się czyta nie powiem, płynnie i dość osobisty jak zakładam po treści.

  • jeszcze nie znam Pana twórczości, bo goszczę tu od niedawna. Widzę jednak silną osobowość, ostrą i upartą... jak dla mnie tekst rewelacyjny, osobisty...pozdrawiam

  • Zgadzam się z Panią Alicją.
    Znam Pana twórczość, bardzo lubię, bardzo cenię.
    Tekst świetny. Genialna puenta. Pan wie, jak człowieka rozemocjonować, jak go przekonać, mimo całej tej surowości tekstu.
    Mnie przekonuje, bo jest zrozumiały, codzienny, do tego wulgaryzmy, które zaostrzają cały obraz.
    Ta silna osobowość jest nawet dostrzegalna w tekstach, nie tylko w komentarzach.
    Bardzo, bardzo na tak, Panie Łukaszu.
    Proszę nam serwować więcej takiej poezji.
    Serdecznie,
    Łukasz.

  • pospolita proza, nie ma w niej dla mnie nic odkrywczego, zwykłe rzępolenie.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się